Разработка платного шаблона Joomla
środa, 01 wrzesień 2021 09:50

Namiot na Twoim aucie - test Yakima SkyRise M HD

Yakima SkyRise M HD - całoroczny namiot na samochód

Namiot na dach samochodu to produkt, który istnieje już jakiś czas. Niemniej dotychczas był wysoce specjalistycznym sprzętem i używanym przez garstkę ludzi. Ograniczenia związane z covid a tym samym zmiana trendów podróżowania i nocowania bardzo dynamicznie wpłynęły na popularność i liczbę firm oferujących namioty dachowe na samochody. Chcąc przekonać się osobiście „jak to jest” w takim namiocie udało się nam pożyczyć na kilka dni namiot dachowy Yakima SkyRise M HD od polskiego dystrybutora tej marki czyli firmy Taurus. Naszym pojazdem był jak widać MINI Countryman wypożyczony od dealera MINI Sikora.
Dodam jeszcze, że podróżowanie i spanie w „tradycyjnym” namiocie przerabiałem na wiele różnych sposobów: piesze, kilkudniowe wędrówki, wyprawy rowerowe po wielu krajach Europy, czy choćby biwaki podczas spływów kajakowych. Zatem lista plusów i minusów namiotów jest mi znana, tym chętniej ją porównam z wadami i zaletami namiotu dachowego. Ponadto z dwójką małych dzieci i z mocno ograniczonym czasem rozwiązanie jakie oferuje Yakima wydawało się bardzo ciekawe.

            

Yakima SkyRise M HD przeznaczony jest dla 3 dorosłych osób. My nocowaliśmy w nim w dwie dorosłe osoby i dwójkę małych dzieci. Montaż na dachu wymaga posiadania belek – najlepiej stalowych o prostokątnym przekroju. Cienkie, profilowane aluminium nie zda tu egzaminu. Należy także pamiętać o parametrach nośności naszego bagażnika bazowego oraz dachu samochodu. Do wstawienia namiotu na dach potrzebne są 2 osoby, gdyż waży on ponad 50 kg. Ale proces ten nie wymaga żadnych narzędzi i trwa naprawdę chwilę. Wstawiony na belki namiot po przymocowaniu regulowanymi zaczepami można oczywiście zamknąć na klucz zabezpieczając go przed kradzieżą. Rozłożenie namiotu to także kilka minut. Za kolejnym razem udało się to zrobić w ok. 5 minut – i to w pojedynkę. Z namiotem dachowym w zasadzie nie musimy szukać terenu z odpowiednim podłożem aby go równo rozłożyć i wbić śledzie. Po prostu stawiamy samochód i rozkładamy na nim namiot. To kluczowa różnica. Zaczynamy więc od otwarcia ściągaczy, następnie zdejmujemy pokrowiec (rzep na 3 bokach i rolujemy go), odpinamy dwa zabezpieczenia i jesteśmy gotowi do rozłożenia namiotu. Namiot rozłoży się na kształt otwieranej książki. Służą do tego trzy aluminiowe profile (w kształcie litery U), które są stelażem do namiotu, oraz drabina, która posiada punkty regulacji wysokości dla ułatwienia montażu oraz ma funkcję szybkiego automatycznego zamykania. Za jej pomocą ustawiamy podłogę namiotu w poziomie. Drabinę warto ustawić pod lekkim skosem ale nie za dużym aby się nie ześlizgnęła na podłożu. Najlepiej jeśli mogłaby się o coś zaklinować. Na koniec pozostaje montaż ośmiu aluminiowych „pałąków”, montowanych po dwa na każdym boku namiotu, które naciągają dodatkowo zewnętrzne pokrycie. To była w zasadzie jedyna trudność, bo przy wzroście 170cm trzeba było stanąć na progu auta lub na kole aby sięgnąć do wszystkich otworów mocujących. Niemniej w przypadku deszczu, dobrze naciągnięty tropik to ważna sprawa. Odciągi oraz uchwyty D-Ring zamontowane w podłodze namiotu umożliwiają podwieszenie dodatkowego sprzętu. Mogą również służyć jako dodatkowe zabezpieczenie podczas silnego wiatru.
W środku namiotu jest przestronnie, na tyle wysoko że swobodnie można siedzieć a dzieci mogły nawet stać. Na wyposażeniu jest piankowa mata do spania (o grubości 64mm), przez co nie musimy mieć żadnych karimat czy materacy. Jest bardzo wygodna i posiada zdejmowaną warstwę ochronną ułatwiającą czyszczenie. Kolejny atut w stosunku do tradycyjnego namiotu. Na ściankach wewnętrznych znajdują się siateczkowe kieszonki na niezbędne pod ręką drobiazgi. Na suficie zaczepy na lampkę czy zegarek. Duże okna (po bokach) i dwoje drzwi namiotu Yakima SkyRise zapewniają wspaniałe widoki i doskonałą wentylację. Dodatkowo w „suficie” jest odpinany panel, przez który możemy podziwiać gwiazdy. Konstrukcja namiotu wykonana jest z solidnej tkaniny poliestrowej Ripstop 600 D oraz wodoodpornej powłoki PU 3000 mm. Daje to możliwość korzystania z namiotu w zasadzie przez okrągły rok. Podczas testowania mieliśmy drobne opady deszczu i nic nie przemokło, jedynie boczne ścianki na samym dole były lekko wilgotne bo dzieci mocno opierały się o nie. Jeśli zewnętrzna warstwa poradzi sobie także z intensywnymi opadami to mamy świetne schronienie. Po za tym zawsze pozostaje „ewakuacja” do auta w razie oberwania chmury. Z chęcią sprawdzimy w przyszłości namiot w bardziej ekstremalnych warunkach pogodowych. A o nie specjalnie się nie obawiamy, bo za opracowanie koncepcji produktu oraz za wszelkie usprawnienia i funkcjonalności, a finalnie samą produkcję, odpowiada australijska część globalnej firmy Yakima. Od wielu już lat Yakima Australia specjalizuje się, przede wszystkim, w rozwoju kolejnych rozwiązań off-road, do których niewątpliwie ten typ namiotów należy.

 

           
           

Czas na podsumowanie.
Celowo nie wspominaliśmy w zasadzie o emocjach towarzyszących używaniu namiotu dachowego. Nam jak i dzieciom jak najbardziej się podobało, niemniej chcieliśmy aby euforia podczas sprawdzania tak ciekawego i nowego rozwiązania nie przysłoniła praktycznych i technicznych elementów tego produktu. Ale efekt „wow” jest i to bezdyskusyjnie. Wydaje nam się że warto sprawdzić taki namiot, co możemy zrobić po prostu go wypożyczając. Na stronie https://wypozyczalnia.taurus.info.pl.
Namiot dachowy to świetna sprawa – serio. Szczególnie na szybkie i często nieplanowane wyjazdy. To także idealne rozwiązanie gdy jedziemy w dalszą trasę, droga się dłuży i potrzebny jest postój i choć kilka godzin snu. Wyobraźcie sobie dojazd na zawody kolarskie na drugi koniec Polski albo za granicę. Do przejechania powiedzmy 600, czy 800 km. Utrudnienia na drodze, gorsza pogoda lub Wasza dyspozycja. Podróż dłuży się i staje się uciążliwa lub wręcz niebezpieczna. Zatrzymujecie się na parkingu i po 5 minutach jesteście w Waszej mobilnej sypialni. Kilka godzin snu, szybka regeneracja i ruszacie w dalszą drogę.
Brak konieczności szukania równego, wygodnego, suchego miejsca. Po prostu stawiamy auto w miejscu gdzie można stabilnie i pewnie rozłożyć drabinkę do namiotu i po sprawie. To także większe bezpieczeństwo w kontekście wejścia do namiotu jakichś zwierząt. Oszczędzamy także przestrzeń w bagażniku, w którym nie musimy wieźć namiotu oraz mat.
Minusem jest nieco większy hałas podczas jazdy w środku pojazdu, oraz większe opory powietrza, które minimalnie wpływają na spalanie auta. Zatem przy długiej liście plusów w zupełności do zaakceptowania. My polecamy i już myślimy kiedy i gdzie ponownie będzie szansa skorzystać z namiotu dachowego.

Cena detaliczna tego modelu to 7,5 tysiąca złotych. Szczegółowe informacje znajdziecie na www.taurus.info.pl.