Разработка платного шаблона Joomla
poniedziałek, 02 wrzesień 2019 13:12

Sezon Enduro MTB Series podsumowany w Srebrnej Górze

W miniony weekend skończyły się nie tylko wakacje, skończył się też tegoroczny sezon zawodów Enduro MTB Series. Gospodarzem finałowej edycji były Trasy Enduro Srebrna Góra w Gminie Stoszowice.

Ponad 140 zawodników wróciło na arenę zeszłorocznych Mistrzostw Polski, czyli na jedne z najbardziej wymagających, ale też satysfakcjonujących tras w kalendarzu polskich zawodów (nie tylko enduro!). Słyną one ze stromych ścianek - niektóre z nich prowadzą dosłownie po murach srebrnogórskiej twierdzy, pozostałe wykorzystują bardzo ciekawy naturalny krajobraz, m.in. ogromne skały w środkowej części ostatniego, czwartego odcinka, czy kultową już sekcję "Połlish Łisler" o prawdziwie kanadyjsko-alpejskim charakterze. Ale enduro to nie tylko strome zjazdy - najtrudniejsze elementy łączyły się z sekcjami wymagającymi dobrej kondycji. Choć tej wymagało już samo dotarcie na start OS-ów w sierpniowym upale - pomagał w tym dobrze zaopatrzony bufet OSHEE po drugim odcinku. W sumie do pokonania było około 30 km i 1200 metrów przewyższenia.

Zjazdową technikę z kondycją najlepiej połączył Přemek Tejchman (Qayron Factory Team) z Czech. Jako jedyny złamał on barierę 23 minut, wygrywając każdy odcinek specjalny i o ponad 28 sekund wyprzedzając drugiego Marka Konwę. Trzeci w Elicie był Marcin Motyka, któremu w uzyskaniu świetnego wyniku nie przeszkodziło 14 szwów na nodze założonych dzień wcześniej - to się nazywa duch walki!

Tradycyjnie już ostre ściganie odbyło się w kategorii Kobiet. Mimo nieco słabszego pierwszego odcinka, wygrała Katarzyna Burek (Ibis Beastie Bikes Racing), przed Iwoną Czyszczoń i Joanną Światłoń - o kolejności na podium zadecydowało niecałe 17 sekund.

W kategorii Junior dobrze dzień zaczął Jakub Gąsienica, ale po wymianie zwycięstw na kolejnych odcinkach wyprzedził go Dominik Dańkowski (#DDracer by SPORTSTORE.pl). Trzeci był Maciek Żołądź.

Drugi koniec skali wieku, czyli kategoria Masters, to kolejny świetny występ Romana Kwaśnego (Trek Bielsko Racing), który w swojej kategorii był najszybszy na każdym odcinku i uplasował się na piątym miejscu w klasyfikacji Open. Obok niego na podium stanęli Bartosz Szwed i Piotr Reczek.

Poza kategoriami wiekowymi, o podium walczyli zawodnicy na hardtailach i rowerach elektrycznych. Znakiem czasu jest chyba to, że po raz pierwszy elektryków było więcej, niż rowerów na sztywnej ramie (11 kontra 7). W klasyfikacji hardtail najszybszy był ponownie Pawel Sadzik (Woo Crew), a e-bikiem kolejny raz najszybciej pojechał Dariusz Grudniewski (IN Mogilany Cycling Team), którego rewelacyjny czas uplasował go na trzecim miejscu w klasyfikacji Open.

O klasyfikacji Open wspominamy dlatego, że w Srebrnej Górze jej zwycięzca, czyli osoba z najlepszym czasem niezależnie od kategorii, zgarnął nagrodę specjalną od sponsora tytularnego. Topowy smartfon CAT Phones S61 trafił do Přemka Tejchmana.

Dekorację zakończyła klasyfikacja drużynowa, w której zwyciężył Eskimoo Racing Team przed Woo Crew i Knurświnami.

Piątym odcinkiem specjalnym mianowane zostało afterparty przy ognisku, przez co w niedzielę na trasach zrobiło się tłoczno dopiero koło południa. Większość zawodników wykorzystała drugi dzień weekendu - i ostatni dzień wakacji - na powtórne, ale już luźne przejazdy OS-ów i oficjalnych tras kompleksu. Można było też wziąć udział w szkoleniu techniki jazdy z Łukaszem Szymczukiem z Whyte Racing oraz sprawdzić rowery tej brytyjskiej marki na trasach w ramach Whyte Demo Day.

Impreza w Srebrnej Górze zamknęła kolejny rozdział w historii zawodów Enduro MTB Series. Rozdział ciekawy i ważny, bo pełen eksperymentów - w tym roku każda edycja była zupełnie inna od pozostałych. Od pierwszych w Polsce dwudniowych zawodów w Rabce-Zdroju, przez nową formułę time-hunt w Przesiece, aż po finał w Srebrnej Górze, do którego zawodnicy mogli przygotowywać się z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. O czterech latach doświadczeń z formułą on-sight nie wspominając. Jak to doświadczenie przełoży się na przyszłość zawodów tego organizatora? Jeszcze za wcześnie, żeby odpowiedzieć na to pytanie, ale mamy nadzieję, że w przyszłym roku Enduro MTB Series powróci z kolejnymi wyścigami rozwijającymi polską scenę zawodów.

Więcej informacji udziela:

Grzegorz Miedziński

Tel. 501 641 706

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

www.enduromtbseries.pl

poniedziałek, 05 sierpień 2019 10:26

Znamy trasę finałowej edycji Enduro MTB Series

Znamy trasę finałowej edycji Enduro MTB Series!

"Zmierz się z trasami Mistrzostw Polski" - takim hasłem organizator cyklu Enduro MTB Series zaprasza do Srebrnej Góry na trzecią, finałową edycję cyklu. Jej gospodarzem jest Gmina Stoszowice, a sponsorem tytularnym - CAT Phones. Mimo, że impreza odbędzie się w ostatni weekend wakacji (31 sierpnia – 1 września),  już teraz wiemy, po jakich trasach będziemy się ścigać!

 

Mistrzowskie trasy w luźniejszej atmosferze

Choć w tym roku w ramach zawodów w Srebrnej Górze nie zostaną rozegrane Mistrzostwa Polski, to w dalszym ciągu możecie liczyć na mistrzowskie odcinki specjalne przygotowane przez Marka i Piotrka z PM Bike Experts. Niemal w całości pokrywają się one z trasą zeszłorocznej edycji. Największą zmianą jest pominięcie OS3, czyli najkrótszego odcinka startującego z Fortu Ostróg. Cała trasa, licząca około 30 km i 1400 metrów przewyższenia zlokalizowana więc będzie w bezpośrednim sąsiedztwie Twierdzy Srebrnogórskiej. Jak bardzo bezpośrednim? Na to pytanie najlepiej odpowiadają zdjęcia!

Tracki GPX możecie przejrzeć i pobrać tutaj:

- OS1: https://www.gpsies.com/map.do?fileId=eptjbcinuloghzxx

- OS2: https://www.gpsies.com/map.do?fileId=wmbmcmlwamckwcyx

- OS3: https://www.gpsies.com/map.do?fileId=sljdqlobymigsnaq

- OS4: https://www.gpsies.com/map.do?fileId=qmniclypknwljbsn

Warto też rzucić okiem na położenie wszystkich odcinków na mapie (OS1 i OS2 - kolor niebieski; OS3 i OS4 - kolor żółty). Zatem rywalizację poprzedzi możliwość konkretnego treningu na trasach przez cały sierpień. Z kolei podczas samych zawodów starty odbywać się będą tradycyjnie – jak to na cyklu Enduro MTB Series – w grupach startowych. W nich ruszycie z miasteczka zawodów, oraz w nich pokonacie w kolejności wszystkie 4 OSy (zgodnie z harmonogramem godzinowym każdej grupy).

Rowerowy chillout na zakończenie wakacji

Nieco krótsza trasa i brak napinki związanej z rangą MP podkreślają to, co na zawodach w Srebrnej Górze zawsze najbardziej zapada w pamięć: miła, wyluzowana atmosfera, rozmowy przy ognisku, pizza serwowana przez "Pychę Szprychę" i niedzielne jazdy "tarpanami" - to wszystko czeka nas w ostatni weekend wakacji. W niedzielę po zawodach (1 września) będziecie też mogli wziąć udział w szkoleniu techniki jazdy z zawodnikami Whyte Racing Team oraz przetestować rowery brytyjskiej marki w ramach Whyte Demo Day. A jeśli po sobotnim ściganiu wolelibyście odpocząć na łagodniejszych trasach, polecamy rozjeżdżenie zakwasów na otwartym niedawno Singletracku Glacensis. Niebawem dowiemy się jakie jeszcze atrakcje szykują organizatorzy.

Na zawody w Srebrnej Górze można zapisać się na stronie organizatora (cały czas obowiązuje niższe wpisowe):

http://zapisy.enduromtbseries.pl/pl/srebrna-gora

Wydarzenie na Facebooku:

https://www.facebook.com/events/431460630747018/ 

Do zobaczenia 31 sierpnia w Srebrnej Górze!

 

 

 

 

piątek, 19 lipiec 2019 10:40

Time Hunt z trasą i deszczem w Przesiece

W sobotę 13 lipca 200 zawodników i zawodniczek enduro walczyło w Przesiece o tytuł mistrza enduro w formule Time Hunt. Jak wyglądała rywalizacja i kto stanął na pudle?

Taktyczne enduro

W zawodach Time Hunt odcinki specjalne są otwarte cały dzień dla wszystkich uczestników, którzy mogą pokonać je dowolną ilość razy - do klasyfikacji liczony jest najlepszy czas z każdego odcinka.

W Przesiece organizatorzy przygotowali dwa OS-y, bardzo podobne do tych z ubiegłych lat. Były one dość krótkie, żeby ułatwić decyzję o jeszcze jednym przejeździe. Mimo to, zawierały wszystkie elementy typowe dla enduro: kręte odcinki techniczne, szybkie przeloty naturalnymi ścieżkami i krótkie fragmenty kondycyjne, jak błotne przeprawy na OS2 i kręty finisz poprowadzony nowym singletrackiem.

Największe wyzwanie kondycyjne rzucali sobie jednak sami zawodnicy, decydując się na kilkukrotne pokonanie każdego odcinka - nie brakowało osób, które w sumie zaliczyły 8 przejazdów! Taktyki były jednak różne, a dodatkową zmienną okazała się pogoda, która w ciągu dnia co najmniej dwukrotnie zmieniła warunki panujące na trasie. Niektórzy zdecydowali się tylko na dwa przejazdy po suchych OS-ach, inni podczas największych opadów zrobili sobie przerwę w ośrodku Markus (gdzie stacjonował m.in. Browar Rebelia) lub na położonym przy dojazdówce bufecie OSHEE, żeby pod koniec dnia jeszcze raz zaliczyć "ostre" przejazdy po wysychających trasach.

Nowa forma rywalizacji miała na celu połączenie wyluzowanego ścigania on-sight (odcinki nie były znane przed zawodami) z możliwością zapoznania z trasą i jazdą na krawędzi, które preferują czołowi zawodnicy. Wygląda na to, że udało się osiągnąć dobry kompromis - organizator nie wyklucza, że w przyszłym sezonie Time Hunt powróci, z dłuższymi i bardziej pokręconymi trasami.

Kto wybrał najlepszą taktykę?

W elicie mężczyzn był to Marek Konwa (TREK Bielsko Racing), który po 5 przejazdach zapewnił sobie kilkanaście sekund przewagi nad drugim Františkiem Žilákiem (Rock Machine Cyklomax). Zaciekle walczył z nimi Łukasz Szymczuk (KKW Nexelo / Whyte Racing), który w sumie zaliczył aż 8 przejazdów!

Wśród kobiet walka była jeszcze bardziej zacięta - przy bardzo mocnej frekwencji (ponad 20 zawodniczek) pierwszą trójkę rozdzieliło niecałe 7 sekund! Pierwsza była Katarzyna Burek (Ibis Cycles Beastie Racing), a za nią na podium ustawiły się niezawodne reprezentantki Eskimoo Racing Teamu: Iwona Czyszczoń i Joanna Światłoń.

W kategorii "przyszłość enduro" (junior) najszybszy był Jakub Gąsienica (Dartmoor Enduro Team), któremu wystarczyły 4 przejazdy, żeby zapewnić sobie ponad 30 sekund przewagi nad Pawłem Tyburskim (mSport WildRiders), którego z kolei cały dzień gonił Maciej Pindel (Trek Bielsko Racing).

W mastersach najszybszy był Paweł Reczek (Eskimoo Racing), który jako jedyny z pierwszej trójki pokonał każdy odcinek trzykrotnie - najwyraźniej było warto! Drugi był Romek Kwaśny (Trek Bielsko Racing), a za nim do bazy zawodów dotarł Piotr Reczek (Eskimoo Racing).

Rywalizacja odbywała się też w kategoriach hardtail i e-bike. Na sztywnym rowerze ponownie najszybciej jechał Paweł Sadzik (Woo Crew), a w "elektrykach" bezkonkurencyjny był Dariusz Grudniewski (IN Mogilany Cycling Team), który jako jedyny z całej stawki zaliczył... 10 przejazdów! Takie zastosowanie e-bike'a to my rozumiemy.

Klasyfikację drużynową (i skrzynkę piwa od Solipiwko!) ponownie wygrał team TREK Bielsko Racing przed Eskimoo Racing. Statuetka za trzecie miejskie trafiła do ekipy BikePlanet.

Z racji kapryśnej pogody dekoracja ww. zwycięzców odbyła się w „kameralnej” przestrzeni biura zawodów J. Znalazło się również kilku śmiałków, którzy wieczorem wybrali się na nocną jazdę – CAT Night Ride, podczas której mieli okazję przetestować telefony CAT S61 i jej kamerę termowizyjną. Niebawem zaprezentujemy efekty tych nagrań.

Widzimy się w Srebrnej Górze!

W imieniu organizatora kierujemy serdeczne podziękowania do wszystkich uczestników i sponsorów - imprezę wspierały m.in. Whyte Bikes Polska (sponsor tytularny) oraz Gmina Podgórzyn, Dolny Śląsk, Dolnośląska Organizacja Turystyczna, CAT Phones oraz gościnny ośrodek Markus. Ukłony również w kierunku ekipy Pokojowego Patrolu, która jak zwykle zrobiła świetną robotę!

Teraz życzymy wam przede wszystkim udanych rowerowych wyjazdów, a w ostatni weekend wakacji (31 sierpnia) zapraszamy do Srebrnej Góry na finał sezonu czyli CAT Phones Enduro MTB Series 2019! Zmierzycie się tam z trasami zeszłorocznych Mistrzostw Polski.

Zapraszamy na stronę wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/431460630747018/

Bieżące informacje dotyczące zawodów znajdziesz na: https://www.facebook.com/EnduroMTBseries/

Do zobaczenia!

piątek, 05 lipiec 2019 08:59

Dolny Śląsk zaprasza do Przesieki

Dolny Śląsk, oraz Dolnośląska Organizacja Turystyczna zapraszają do Gminy Podgórzyn, do malowniczej i klimatycznej Przesieki, położonej w sercu Karkonoszy.

Już 13 lipca w sobotę odbędą się tam zawody kolarskie "Whyte Enduro MTB Series".

Więcej o imprezie tutaj:

https://www.facebook.com/events/612810352529826/

http://enduromtbseries.pl/pl/kalendarz/13-lipca-przesieka

 

Zawody TREK Enduro MTB Series w Rabce-Zdroju przeszły do historii! Podczas pierwszej w Polsce dwudniowej imprezy enduro, 200 zawodników i zawodniczek pokonało ponad 90 km i blisko 3000 metrów przewyższenia.

Zawody zostały zorganizowane przez ekipę Enduro MTB Series wspólnie z lokalnym teamem Eskimoo Racing, który w górach okalających Rabkę-Zdrój przygotował 7 odcinków specjalnych oraz miejski finał. A kiedy za trasę odpowiada czołówka polskich zawodników enduro, trzeba się spodziewać kondycyjnej wyrypy i technicznych wyzwań!

Trasa - choć wymagająca - okazała się jednak bezpieczna i zawodnikom udało się uniknąć poważniejszych kontuzji. Z kolei w zbieraniu sił na pokonanie kolejnego odcinka pomagał bufet OSHEE wspierany przez Red Bulla i… KGW Rdzawka, które przygotowało przepyszny poczęstunek, serwowany w akompaniamencie pieśni ludowych! Takiej oprawy jeszcze w Polsce nie było! A na tym atrakcje muzyczne się nie skończyły, bo wieczorem na uczestników czekały “nieco” mocniejsze brzmienia na koncertach zespołów No Line i Krzywa Alternatywa w Amfiteatrze. Enduro to nie tylko ściganie! Ale jednak przede wszystkim ściganie - również dla najmłodszych, którzy mogli spróbować swoich sił w wyścigu dla dzieci, w którym wystartowało ponad 30 przyszłych mistrzów. Poprzedziło go szkolenie poprowadzone przez Bartosza Giemzę.  Rodzice oraz kibice mogli też przetestować rowery TREK.

W ramach głównej rywalizacji, pierwszego dnia na zawodników czekały cztery górskie odcinki, startujące na zmianę z Lubonia Wielkiego i Krzywonia. O ile zjazdy z Krzywonia były znane przed zawodami, to trasy z ponad 1000-metrowego szczytu górującego nad Rabką pokonywane były on-sight, czyli bez wcześniejszej znajomości. Na trzech z czterech OS-ów najszybszy był Marek Konwa (TREK Bielsko Racing), który zakończył pierwszy dzień ścigania z bezpieczną, ponad 15-sekundową przewagą nad Marcinem Motyką (Marin Bikes Polska), który tego samego dnia rano wysiadł z samolotu po wakacjach… Ale to w końcu zawody dwudniowe, więc nie był to koniec walki! Rozstrzygający okazał się pierwszy odcinek drugiego dnia (zjazd on-sight z Grzebienia), na którym Marek przez błąd nawigacyjny stracił nieco czasu, kończąc odcinek na ósmej pozycji. Mimo zwycięstw na pozostałych dwóch odcinkach górskich (z Krzywonia i Lubonia) nie udało mu się odrobić straty. Ostatecznie po ponad 41 minutach spędzonych na ośmiu OS-ach w przeciągu dwóch dni, pierwszy na mecie zameldował się Marcin Motyka z przewagą… 75 setnych sekundy! Tak ciasnej rywalizacji chyba jeszcze w polskim enduro nie było. Trzecie miejsce na podium w elicie uzupełnił Patryk Talaga (IN Mogilany Cycling Team).

Zacięta była też rywalizacja w kategorii junior, gdzie zwycięstwami na odcinkach wymieniało się trzech zawodników: Piotr Janik (Specialized MTB Academy), Maciej Miłek i Jakub Gąsienica (dwaj reprezentanci Dartmoor Enduro Teamu). Ostateczne stanęli oni na podium w takiej właśnie kolejności, rozdzieleni przez niespełna 19 sekund.

W kategorii kobiet Katarzyna Burek (Ibis Cycles BeastieRacing) starała się wydrzeć jak najwięcej zwycięstw OS-owych Joannie Światłoń (Eskimoo Racing). Ostatecznie jednak lokalna zawodniczka okazała się szybsza, wygrywając 5 z 8 odcinków. Konsekwentna jazda bez poważniejszych błędów zapewniła trzecie miejsce Karolinie Krasińskiej.

W kategorii masters ponownie niepokonany był Romek Kwaśny (TREK Bielsko Racing), który jest jak wino - z wiekiem coraz lepszy. Wygrywając 6 odcinków zapewnił sobie ponad minutę przewagi nad drugim Piotrem Reczkiem (Eskimoo Racing). Na trzecim stopniu podium stanął Bartosz Szwed (Scott Bartbass Group).

Rywalizacja w Rabce odbywała się też w kategorii E-bike, w której frekwencja powoli, acz systematycznie rośnie. Walka o zwycięstwo rozegrała się między Dariuszem Grudniewskim (IN Mogilany Cycling Team) a Krystianem Białką (2B Enduro Team). Krystian wygrał wszystkie najdłuższe odcinki z Lubonia, ale nie wystarczyło to na odzyskanie strat z bardziej “sprinterskich” OS-ów z Grzebienia i Krzywonia. Trzecie miejsce zajął Michał Szewc (Dirt It More).

Z kolei na rowerze typu hardtail na mecie najszybciej zameldował się Pawel Sadzik (Woo Crew), wyprzedzając Artura Hejniaka i Norberta Rutkowskiego.

Ze wszystkich kategorii najwięcej punktów zebrali zawodnicy TREK Bielsko Racing, którzy zwyciężyli w klasyfikacji drużynowej, przed ekipami Eskimoo Racing i Rowerowego Podhala.

W imieniu organizatora serdecznie dziękujemy wszystkim za udział i zaciętą rywalizację w tych niełatwych zawodach! Podziękowania oczywiście dla gospodarzy czyli Rabki-Zdrój, Miejskiego Ośrodka Kultury, Fundacji Rozwoju Regionu Rabka, Nadleśnictwa Nowy Targ i innych firm i instytucji, które wspierały organizację tej naprawdę dużej imprezy.

Jednocześnie zapraszamy na Whyte Enduro MTB Series w Przesiece, gdzie już za niecałe 3 tygodnie (13 lipca) znów sprawdzimy nową formułę ścigania: Time Hunt. Dwa odcinki specjalne będzie można pokonać dowolną ilość razy, poprawiając czas z pierwszego przejazdu on-sight. Będą to więc zawody łatwiejsze kondycyjnie - choć nie mniej ciekawe! Zapisy (jeszcze w obniżonej cenie) trwają na stronie http://zapisy.enduromtbseries.pl/pl/

Aktualne informacje na: www.facebook.com/EnduroMTBseries oraz na www.enduromtbseries.pl.

niedziela, 16 czerwiec 2019 00:02

Mini-wyścig dla dzieci w Rabce-Zdrój

W Rabce nie tylko dorośli będą jeździć na rowerach.
W sobotę 22 lipca zapraszamy wszystkie maluchy pod Amfiteatr na Mini-Wyścig. Będzie miał on formę zabawy a nie poważnej rywalizacji, czyli "każdy wygrywa"  :

 

Poniżej kilka najważniejszych informacji:
- miejsce: Amfiteatr, ul. Chopina 17, Rabka-Zdrój
- termin: sobota, 22 czerwca, start godz. 14.00
- udział - bezpłatny
- kategorie: A: 3-4 lata, B: 5-6 lat
- zapisy: Amfiteatr, od godz 13:00
- wymagany jest kask

Podczas rejestracji rodzic lub opiekun dziecka jest zobowiązany przedstawić zgodę na udział dziecka w mini-wyścigu.

 

Strona 1 z 3